Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Indie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Indie. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 marca 2014

Kurczak tikka masala

Dzień dobry. Witam na blogu z nowiutkim szablonem, musi wam się podobać. Gdyby ktoś nie mógł się połapać, zapraszam do przeczytania krótkiej instrukcji.
Pomijając kilka szczegółów, które mnie osobiście drażnią („Komentarze comment” przy każdej notce na stronie głównej, wciąż nad tym pracuję), jest już idealnie. Nie mogę się napatrzeć na to nowe ubranko.

W związku z tym, że oprócz szablonu w przebudowie jest też moje mieszkanie i żyję na pudłach i na walizkach, wiele spraw, łącznie z gotowaniem z prawdziwego zdarzenia odłożyłam na tzw. „po przeprowadzce”. I nie mogę się już doczekać.

Ale do rzeczy. Kurczak Tikka Masala to moja jak na razie ulubiona potrawa indyjska. Jadłam ją już w wielu wersjach, a ta tutaj jest moja, chyba trochę mniej tłusta, bo nie dodałam śmietany kremówki, klarowanego masła, ani mascarpone. Użyłam bazowych składników, a resztę nieco zmodyfikowałam. Efekt można było zobaczyć na moim Instagramie (tak jak i wiele innych zdjęć, które wrzucam bardzo często).
Zauważyłam, że rok temu o mniej więcej tej samej porze niemal codziennie jadałam indyjskie dania… może to zbieg okoliczności, a może coś w tym jest, bo zimą w ogóle nie miałam ochoty na, jak ja to nazywam, „papki”, ostre przyprawy i ryż (gdyby kogoś interesowały inne indyjskie przepisy, zapraszam do kategorii Indie). Zrobiło się cieplej i nie mogłam się oprzeć – mimo cholernie wąskiego blatu, przewracając, rozlewając i tłukąc wszystko, co się dało, w końcu przyrządziłam jedno z najlepszych dań, jakie dotąd jadłam.

Z poniższego przepisu powinny wyjść  4 porcje średnio ostrego dania, przy czym ostrzegam, że mój średni dla kogoś może być piekielnie ostry (w skali od 1-10 daję 6).

Składniki:
500g filetu z kurczaka
5 pomidorów
4 ostre papryczki (albo wedle uznania)
200g koncentratu pomidorowego
250g sera ricotta
4 ząbki czosnku
3 kopiaste łyżki przyprawy garam masala
2 łyżki kurkumy
2 gałązki rozmarynu
1 łyżeczka pieprzu i curry
szczypta cynamonu

Przygotowanie:
Pokroić kurczaka w pięciocentymetrowe, pokaźe kawałki, przyprawić jedynie pieprzem i podsmażyć razem z rozmarynem, po czym odstawić na patelnię (opcjonalnie: w międzyczasie zagotować wodę na ryż z kukrumą – według instrukcji na opakowaniu).
Do głębokiej plastikowej miski wrzucić pokrojone w plasterki pomidory, koncentrat, 2 papryczki (z pestkami), zmiażdżony czosnek i wszystko razem zblendować. Gdy uzyskamy gęstą masę, dodać ricottę i ponownie zblendować wszystko razem.

Uzyskaną masę w kolorze różowym wlać na patelnię z kurczakiem i smażyć na średnim ogniu, co chwilę mieszając. Dosypać garam masala, kurkumę oraz pieprz, curry i cynamon. Ciągle mieszać, obserwować jak sos uzyskuje piękną pomarańczową barwę.
Mieszać tak długo, aż ryż będzie gotowy.  Następnie nałożyć go do głębokiej miski i polać sosem.

Smacznego!

sobota, 25 maja 2013

Kurczak w sosie z nerkowców

Kurczak w sosie z nerkowców to mocno doprawione indyjskie danie, które podobno najlepiej smakuje z ryżem, ale całkiem nieźle pasuje do niego kuskus. Dziś jestem z siebie naprawdę dumna, bo danie wyglądało niemalże, jak na obrazku, a może nawet lepiej. Łatwe w przygotowaniu, ale trzeba było odrobinę zaszaleć z pieniędzmi ;-).



Składniki:
2 średniej wielkości cebule
2 łyżki koncentratu pomidorowego
1/2 kubka nerkowców
1,5 łyżeczki garam masala*
1 łyżeczka rozgniecionego czosnku
1 łyżeczka pieprzu cayenne
1 łyżka soku z cytryny
1/4 łyżeczki zmielonej kurkumy
1 łyżeczka soli
1 łyżka jogurtu naturalnego niskotłuszczowego
2 łyżki oleju
2 łyżki posiekanego świeżego szpinaku
1 łyżka rodzynek sułtańskich
0,5kg piersi z kurczaka
8 pieczarek
1 1/4 kubka wody

Przygotowanie:
Na samym początku pokroić kurczaka w kostkę, posiekać szpinak i umyć pieczarki. Odstawić to wszystko na moment, w tym czasie posiekać cebulę w malakserze albo np. w takim siekaczu, jak Krystian, którego ostatnio wam przedstawiłam. Następnie do posiekanej drobno cebuli dodać koncentrat pomidorowy, orzechy, garam masala, czosnek, chili, sok z cytryny, kurkumę, sól i jogurt. Wszystko to jeszcze raz zmiksować do momentu, aż nerkowce całkiem się rozdrobnią.



W dużym garnku rozgrzać olej i dodać przygotowany wcześniej sos. Smażyć go ok. 2 minuty na średnim ogniu, po czym wrzucić do garnka połowę przygotowanego już szpinaku i pokrojonego kurczaka. 


Przez ok. 3 minuty smażyć wszystko razem, po czym dodać pieczarki i zalać wszystko wodą. Mieszać przez chwilę, po czym gotować wszystko na średnim ogniu przez ok. 15 minut pod pokrywką.

*

Sprawdzamy, czy kurczak jest miękki, a sos odpowiednio gęsty. Jeśli nie, gotujemy go jeszcze przez chwilę. Gdy uznamy za stosowne, nakładamy danie na talerz i posypujemy wszystko pozostałym szpinakiem.


Prze-py-cho-tka!

*garam masala można kupić w Sklepiku Naturalnym przy ul. Krupniczej 8.

środa, 22 maja 2013

Indie: pikantne kofty


Kolejna indyjska potrawa to kofty z mielonego mięsa w sosie pikantnym. W książce, którą dostałam można znaleźć przepis na kofty jagnięce, ale my nie zdradzamy kurczaków. I tak pozostaliśmy w Indiach, bo tam też je się drób :-).

Zanim podzielę się przepisem, pragnę przedstawić wam dwoje bohaterów, bez których wczorajszy obiad by nie powstał.

Garam masala - mieszanka przypraw, którą, jeśli chodzi o Kraków, można dostać w Sklepiku Naturalnym (polecam!)
Siekacz Krystian - tani, a jakże wielofunkcyjny! to właśnie dzięki niemu już nie płaczę podczas krojenia cebuli
Składniki:
Kofty (ok.20):
0,5kg mielonej piersi z kurczaka
1 duża posiekana cebula
2 łyżeczki świeżego korzenia imbiru
2 łyżeczki rozgniecionego czosnku
2 łyżeczki soli
2 łyżeczki sproszkowanego chili
1,5 łyżeczki kolendry
1 duże jajko (ja użyłam 2 małych, bo zwiększałam proporcje podane w książce x2, ale szybko tego pożałowałam)

Sos:
200g chudego jogurtu naturalnego
4 łyżki przecieru pomidorowego
2 łyżeczki sproszkowanego chili
2 łyżeczki soli
2 łyżeczki rozgniecionego czosnku
2 łyżeczki świeżego korzenia imbiru
2 łyżeczki garam masala
3 łyżeczki oleju
szczypta cynamonu
3/4 kubka wody

Przygotowanie:
Kofty:
W misce umieścić zmielone mięso, posypać je makiem. Następnie w osobnej miseczce zmieszać zmiażdżony/starty imbir, czosnek, sól, chili, kolendrę i wbić do niej duże uprzednio ubite jajco. Wszystko to dodać do kurczaka i zmieszać. Odstawić na godzinę do lodówki.


Sos:
Przed wyjęciem mięsa w misce wymieszać jogurt, przecier, chili, sól, czosnek, imbir, GARAM MASALA. Wszystko to dobrze wymieszać. Na patelni rozgrzać olej, rozprowadzić na patelni po czym dosypać odrobinkę cynamonu. Chwilę później wlać na patelnię sos i mieszać, mieszać, mieszać i rozkoszować się zapachem . Odstawić na chwilę, wyjąć mięso i ulepić z niego kulki.


Ponownie podgrzać sos i położyć na patelni ulepione kofty, podlać wodą i gotować.


Jeśli czujesz, że po przewróceniu ich mogą się rozpaść, nie ruszaj ich, dopóki mięso nie zgotuje się na tyle, by być wystarczająco mocno zlepione. Możesz dolewać wody wedle uznania.


Gotowe kuleczki można podać z ryżem. Smacznego!

poniedziałek, 20 maja 2013

Indie: kurczak w sosie pomarańczowo-pieprzowym


Ostatnio z uwagi na moje urodziny zrobiłam sobie przerwę w prowadzeniu bloga. Dzień urodzin spędziłam w Krakowie imprezując, a później odwiedziłam rodzinę i fakt, że mam 18 lat (do 40-stki) uczciliśmy wszyscy podczas grilla :-)
Piszę o tym nie po to, by się usprawiedliwić - przecież (przynajmniej póki co) nikomu nie robi różnicy, czy piszę, czy też nie, a co poniektórzy być może nawet cieszą się i radują za każdym razem, gdy minie dzień, w którym nie zalinkuję znów jakiejś notki na facebook'u. Ale od tej pory koniec świętowania i dla mnie, i dla was, albowiem wracam do gry.
Ten wstęp zawdzięczacie moim siostrom, ponieważ dostałam od nich fajowski prezent.


Ta książka kucharska jest tak gruba, że już nie muszę się martwić, że nie będę miała pomysłów na obiad i materiału na bloga :). Z tej okazji na blogu powstaje nowa kategoria: Indie. Póki nie odłożę grosza na wycieczkę do tego kraju, będę zamieszczać tutaj głównie przepisy kuchni indyjskiej godne polecenia, a relacjonowanie na tym blogu mojej podróży niech na razie pozostanie w sferze marzeń.


Cykl o Indiach rusza z tą chwilą. Pierwsze danie, jakie przyrządziłam w oparciu o przepis z wyżej wspomnianej książki, to kurczak w pomarańczowo-pieprzowym sosie. Nie chwaląc się, यह बहुत स्वादिष्ट था (kliknijcie i posłuchajcie :D). Większości wyparzy gębę, tak jak M., a dla mnie to jest średnio ostre, tym bardziej, że przełamane kwaśnym serem białym. Warto spróbować!
A teraz zaopatrzcie się w niezbędne składniki i przekonajcie sami, że nie kłamię:

275g chudego twarogu
50ml naturalnego chudego jogurtu
0,5 szklanki soku pomarańczowego
1,5 łyżeczki świeżego startego imbiru
1 łyżeczka rozgniecionego czosnku
1 łyżeczka zmielonego czarnego pieprzu
1 łyżeczka soli
0,5kg piersi z kurczaka (pokrojonego na 8 części)
1 łyżka oleju
1 liść laurowy
1 duża posiekana cebula
1 świeża zielona papryka chili, bez pestek, posiekana


W misce rozgniatamy twaróg razem z jogurtem, sokiem pomarańczowym, imbirem, czosnkiem, pieprzem oraz solą.


Tak powstałą marynatą zalewamy uprzednio pokrojonego kurczaka w głębokim naczyniu. Następnie wkładamy go do lodówki na 3h.

*

Przed wyjęciem kurczaka z lodówki posiekać drobno cebulę, potem podsmażyć ją na patelni na średnim ogniu z liściem laurowym.


Gdy cebulka lekko się zarumieni, przelać kurczaka z marynatą na patelnię. Smażyć (choć u mnie wyglądało to bardziej jak gotowanie) na patelni tak długo, aż sos nieco zgęstnieje, a kurczak będzie miękki i gotowy do spożycia, co można sprawdzić wbijając widelec w każdy kawałek.


W międzyczasie pokroić papryczkę chili, pozbawić pestek i wrzucić na patelnię. Po ok. 15 minutach danie powinno być gotowe.